Styczeń !

Miesiąc dla większości, miesiącem zmian… dla mnie oczywiście też, zapowiedziałam sobie, że rok 2017 ma być lepszym rokiem a kiedy zacząć jak nie w styczniu ? Szczerze mówiąc nie lubię tego miesiąca, ze względu na porę roku, jestem dzieckiem lata, urodziłam się w sierpniu… lubię ciepło, wodę, słońce a w zimę cóż jest fajnie zimowe sporty, narty, łyżwy… śnieg… ale to na krótki czas… Mniejsza z tym . Styczeń to dla mnie miesiąc dbania o włosy 70% bardziej niż zawsze, maski, olejki, full pakiet. Miesiąc intensywnych prac nad sobą, pośladkami a przede wszystkim chcę z wagi 90.5kg schudnąć do 80-85 kg. Nie, nie jest to dużo 10 kg w miesiąc… Dla chcącego nic trudnego jak to się mówi o swoje trzeba walczyć….

MOtto : „Ogarnij dupę, zaciśnij pięści i daj radę. Nieważne, że nie ma dla kogo, ważne, żeby im kopary opadły”

Moje życie !

Mam 23 lata, prace, ale tylko taką pracę, żeby móc zapłacić za studia i mieć na własne potrzeby, nie jest to szczyt marzeń, ale wiadomo swój pieniądz zarobiony inaczej się wydaje… Studia to już inna bajka. Kończę już 5 semestr pielęgniarstwa, tak to jest coś co chce w życiu robić… pomagać chociaż w taki sposób… chociaż nie każdemu można pomóc… Rok 2016 był dziwnym rokiem… czekaliśmy na narodziny najmłodszego członka rodziny, mojej bratanicy Wiktorii, później chrzciny jej w marcu, nagle babcia w kwietniu trafiła do szpitala, kobieta która miała więcej wigoru niż niektórzy nastolatkowie i niestety po tygodniu walki, odeszła od nas… był to ciężki okres dla nas. Nasza ukochana babcia nas opuściła… dziadek się załamał trzeba było mu pomagać… Później zaczął się psuć mój związek o którym każdy mówił, że jest idealny… jednak tylko z daleka… próbowaliśmy jeszcze w wakacje ratować to wszystko… Udało się ale tylko do 6 października wytrzymaliśmy razem… później moje życie zmieniło się o 180 stopni, więcej imprez, poznawania ludzi, razem z moją Martą przez ten czas poznaliśmy więcej osób niż przez rok… Pojawił się w moim życiu Karol, niestety ja go uważam tylko za kolegę on niestety tak nie uważa… wspólne andrzejki, wspólny sylwester, ale tylko jako znajomi.. Od 12 listopada zaczęłam internetową znajomość z W, chłopak 5 lat starszy ode mnie, skromny, nieśmiały, bardzo się polubiliśmy. Już dwa spotkania nam przepadły, ale jak to się mówi do trzech razy sztuka… mam nadzieję, że to w 2017 wypali i będzie to takie same spotkanie jak nasze rozmowy… Co chce żeby przyniósł rok 2017? Wielkie zmiany, które zaczynam od zmiany myślenia, jeśli chcesz zmienić siebie musisz zmienić swoje myślenie… Zmiany będą wielkie tak jak ten rok. Już początek roku się zapowiedział dobrze, zmiana umowy zlecenie (po 2.5 roku pracy ) na umowę o pracę, chce schudnąć ! bardzo chce tego moja najlepsza koleżanka schudła, więc czemu ja nie ? żeby mieć wagę odpowiednią do BMI muszę schudnąć 23-40 kg, to dużo, ale kto radę jak nie ja? Chcę do tego ćwiczyć, żeby mieć ładną pupę i płaski brzuch… Zdrowo jeść, chociaż ja tak wcale niezdrowo się nie odżywiam… poprawić swoją technikę robienia paznokci na razie się zatrzymałam na hybrydzie i to najzwyklejsze rzeczy na nich robię… poznać tą prawdziwą miłość, bo jak nie teraz w najlepszym roku to kiedy? Więc zaczynamy zmieniać swoje życie ! Swoje podejście !

Motto życiowe: „Szanuj siebie na tyle, by odejść od wszystkiego co Ci nie służy, co Cię nie rozwija i co nie daje Ci szczęścia ”